Jak starzeć się z godnością czyli „gotta go now”.

„Na twoim miejscu nie śmiałabym się tyle. Robią ci się zmarszczki.” -Lamia, „Seksmisja”.

Patrząc na swoje odbicie w lustrze wydaje mi się, że ciągle wyglądam tak samo. No, mniej więcej, bo przecież po ciuchach wiem, że urosłam ładnych kilka rozmiarów, ale ciągle widzę tą samą szaloną dziewczynę co 20 lat temu.

Niewiele w tym logiki, ale, nie będę ściemniać, absurdy są zdecydownanie bliższe mojej duszy. Myślę, że to jakiś mechanizm obronny, bo gdyby cała, „naga” prawda jakoś do mnie dotarła to pewnie zeszłabym z przerażenia.

I pewnie właśnie dzięki mojemu upartemu negowaniu rzeczywistości reaguję wielkim zdziwieniem na wszelkiego rodzaju usterki mojego ciała i zakłócenia w jego funkcjonowaniu. I nie mam tu na myśli jakiegoś tam katarku czy kaszelku, krosty na nosie lub nie daj Boże na tyłku, ale takie na przykład popuszczanie przy kichaniu, czy konieczność codziennego (!) zakładania biustonosza, bo „dziewczynki” jakoś dziwnie się opuściły.

Zdejmowanie stanika to niemal mistyczny rutuał. Odpięcie i wyciąganie go przez rękawki jest jak operacja uwalniania więźniarek. Kończy ją głębokie westchnienie i rzut tą częścią garderoby, którego nie powstydziłby się Michael Jordan.

Jestem tymi wszystkimi zmianami zaskoczona i szczerze oburzona, bo takie rzeczy zdarzają się przecież kobietom w podeszłym wieku, ale nie mi! Więc teraz to muszę się strasznie pilnować, bo nagle powiedzenie o posikaniu się ze śmiechu nabrało całkiem nowego wymiaru! A, że mało mi do histerycznego chichotu trzeba…

No i ciągle mi się wydaje, że najlepsze lata przede mną, i że jeszcze nauczę się grać na gitarze i jeździć na motorze, przejadę wszystkie kontynenty wzdłuż i wszerz, pobiegnę w maratonie (czy dopiegnę do mety to już zupełnie insza inszość), opanuję perfekcyjnie włoski, napiszę książkę, zostanę zaklinaczką koni, joginką, wróżką lub wszystkowiedzącą wiedźmą Ple-Ple, będę żyć organicznie w ekologicznym domu, a moim basenem będzie się zajmował idealnie wydepilowany, równomiernie opalony dwumetrowiec z sześciopakiem na brzuchu i cekinowymi slipkami na tyłku.

Ale, jak tak dalej pójdzie, to na gitarze dalej będę tylko struny szarpać a domownicy  będą prosić abym zrobiła coś dla muzyki i dała sobie z graniem spokój. Motor pozostawić należałoby w departamencie marzeń skoro nawet mój rower sobie spokojnie rdzewiej w ogródkowej szopce. Maraton? Hmmm… Nie oszukujmy się, dwie mile ledwo przetruchtam, za to po powrocie z parku, podjazd do domu całuję jak ziemię świętą a przez drzwi przechodzę rzutem na taśmę.

Włoski jak słyszę to mi nogi miękkną, szczególnie jak Włoch do mnie nawija, więc i tak nic mądrego poza „si, si!” z siebie nie wyduszę. Konno już nie jeżdżę, bo od samego potrzenia na rumaki plecy i dupa mnie bolą. Joga, owszem, ale koniami mnie trzeba na nią zaciągnąć, choć zaciągnięta tamże wyginam śmiało ciało. Wróżę znakomicie, zwłaszcza po większej ilości wina, w którym pobieram zapłatę.

Tylko dom mi wyszedł ekologiczny i życie organiczne, gdyż absolutnie się bałaganem, praniem, gotowniem i takimi tam nie przejmuję i twierdzę, że to najbliższy naturze styl życia.

Wszystkowiedzącą wiedźmą Ple-Ple już chyba jestem, jeśli ktoś potrzebuje mojej opinii, szastam nimi na prawo i lewo i to z wielką radością.

Jedyne nad czm tak naprawdę muszę w swoim życiu popracować to nad znalezieniem tego idealnie wydepilowanego, równomiernie opalonego dwumetrowca z sześciopakiem na brzuchu i cekinowymi slipkami na tyłku. A jak go znajdę to  stanik i tak do niczego mi nie będzie potrzebny a po gaciach będę sikać z zupełnie innych powodów.

Reklamy

3 myśli w temacie “Jak starzeć się z godnością czyli „gotta go now”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s