Pomiędzy

Żyjemy w czasach, w których co druga osoba jest coachem, terapeutą albo guru rozwoju wewnętrznego. Z tychże, co sto pięćdziesiąta ósma ma jakieś wykształcenie, w którymś z tych kierunków.  Duża część “doradza i uczy” na czuja, z własnego doświadczenia, a większość naczytała się inspirujących memów na Facebooku. Najważniejsze, że każda z nich wie najlepiej.

Osobiście jestem dumną kombinacją dwóch ostatnich składników ze szczyptą  nauki na doradcę zawodowego. Dzisiaj nazywałoby się to “career coaching” i byłoby “cool”. Kilkanaście lat temu było logicznym wyborem. Skoro sama nie wiedziałam kim chcę zawodowo zostać, postanowiłam doradzać innym! Więc, jakby co, to wiem co mówię! Możesz mi zaufać! Uff, uff.

Internetowe memy powalają mądrościami. Nic, tylko czerpać garściami! Władować takiego do telefonu i niech się odpala przy każdym włączeniu. Dziennie to mogą być setki razy. Nie ma bata, że się nie utrwali. Dla lepszego efektu zawsze można mądre słowa sobie wytatuować. Jest szansa, że będzie miało sens na lata. Jest szansa, że nie.

“Jestem tam, gdzie powinnam być.”. To jest zdecydowanie motto dla mnie! Szczególnie w chwilach, kiedy moja nawigacja i ja jesteśmy w konflikcie, a moje prawo i jej prawo to dwa inne kierunki. Ale czemu się dziwić, skoro w telefonie miesiącami pojawiał mi się obrazek z mrówką wyłamującą się z szeregu i słowami “Kiedy wszyscy idą w prawo, ty idź w lewo.”. No i proszę jak łatwo w jakiejś ciemnej dupie wylądować z powodu głupiej mądrości! Ale przecież “Tam, gdzie warto dotrzeć nie ma dróg na skróty”, więc czasem warto pobłądzić, bo wiadomo przecież, że “Kto przez trawnik drogę skraca, ten z gównem na butach do domu wraca.”.

Nie ma się też co martwić przyszłością, bo “Nie zawsze potrzebujemy planu. Czasem potrzebujemy tylko oddychać, zaufać, odpuścić i zobaczyć co się stanie.”. Proste jak drut. Nie należy również jęczeć nad przeszłością, należy za to nie przestawać marzyć i cieszyć się z małych rzeczy. I w ten sposób mamy tabuny osób, które nie uczą się na swoich błędach, żyją w Lalalandzie oddychając przeponowo, bez planów na przyszłość ale za to cieszących się z małych rachunków, bo przecież mieszkając w piwnicy/ garażu/ pokoju u mamy/ cioci/ partnera, życie nie jest ani drogie, ani skomplikowane.

Brak postępu nie jest zresztą oznaką porażki życiowej, bo przecież “Strzałę można wystrzelić tylko naciągając ją do tyłu”, więc spoko. Wszystko w swoim czasie. Najważniejsze, aby “Nigdy nie czuć się winnym, robiąc coś co jest najlepsze dla siebie.”.

Guru po szkołach równym głosem krzyczą, żeby wzorować się na ludziach sukcesu i, tylko i wyłącznie, od takich przyjmować rady. I tu moja mrówka znowu skręca w lewo. Nie mówię, aby nie słuchać tych, którym się udało, ale ci, którym nie wyszło mają też wiele do przekazania. Moje wrodzone lenistwo od lat kieruje się mądrością “ Po co uczyć się na własnych błędach, jeśli można na cudzych?”.  

Dążenie do szczęścia wydaje się być kierunkiem, w którym wszyscy zmierzamy. Mam wrażenie, iż ulegamy przekonaniu, że to szczęście nam się należy jak psu buda. Jedni szukają szczęścia łykając książki, wykłady, podcasty i co się jeszcze da, aby rozwinąć się duchowo, osiągnąć spokój. Chcą stać się lepszymi w swoich oczach. Problemy, porażki, nieszczęścia neutralizują wewnętrznie. Drudzy uciekają w pracę i świat materialny, poprawiają swój status gromadząc dobra. Chcą stać się lepszymi w oczach innych. Problemy, porażki, nieszczęścia neutralizują zewnętrznie.

A co jeśli szczęście wcale nam się nie należy? Co, jeśli przeczytamy wszystko co się da i nadal nie znajdziemy swojej duchowej krainy szczęśliwości? Co jeśli dorobimy się wszystkiego czego można i dalej będzie be? A co jeśli zrobimy jedno i drugie i dalej nie jesteśmy szczęśliwi?

A co jeśli wystarczy po prostu być i żyć? Brać życie takie jakie przychodzi. Z całym ciężarem, smutkiem, trudem. Robić swoje i nie kminić za dużo. Nie harować za dużo. Znaleźć się gdzieś pomiędzy. Nie bać się złych momentów, trudnych okresów. Płakać kiedy trzeba i ile trzeba. Upaść na kolana w rozpaczy. Nie kłaść na siłę uśmiechu na usta. Nie bajać, że jest super, kiedy nie jest. Nie dążyć nigdzie na siłę. Do szczęścia też nie. Samo przyjdzie.

71d26dd89d30016ebe2c5fd62971b701

“Jesteś niebem. Wszystko inne jest tylko pogodą.” – Pema Chodron (Jakby co, to moja ulubiona mądrość życiowa. 🙂 )

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s